czwartek, 18 września 2014

Pięć ulubionych...

… blogów i dlaczego je czytam czyli kolejny dzień wyzwania u Uli.
Trudne było to zadanie, ale dałam radę ;)

1. McDalenka
W zasadzie jej blog był jednym z pierwszych na jakie się natknęłam.
Przeczytałam od początku i przepadłam.
A do tego ma Aurelkę, jak ja :)

2. druga szesnaście
Za wszelkie przejawy artyzmu.

3. Beata czyli Mama Olgi
Z powodu przepięknych zdjęć.
I ze względu na koty - dużo.

4. Kobiety i Historia
Bo nie tylko mężczyźni tworzą historię.
A o kobietach w historii wiemy bardzo niewiele.

5. Czytanki- przytulanki
Jest nieocenioną pomocą w wyborze fajnych książek dla dzieci.

A prócz tego to wszystko co "wisi" u mnie po prawo i wiele innych :)


środa, 17 września 2014

Ukochane...

Kolejny dzień wyzwania u Uli czyli ukochane hobby.
Miałam w życiu różne fazy, ale niezmienne pozostają dwie pasje…
Uwielbiam czytać, mogę nie spać, nie jeść, nie ugotować obiadu, nie mogę nie czytać.
W bardzo zamierzchłych czasach, kiedy mój narzeczony studiował w Warszawie i przyjeżdżał do mnie w piątek wieczorem, żeby w niedzielę wieczorem wracać potrafiłam powiedzieć mu, żeby się czymś zajął, bo muszę książkę skończyć.
Nie zraziło go to, ożenił się ze mną i nie może powiedzieć, że nie wiedział ;)



I jeszcze uwielbiam wycinać, wszystko jedno co - lubię dźwięk ciętego papieru :)

wtorek, 16 września 2014

Dyszka ;)

Postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu Uli.
A bo mi się tematy spodobały :)



A, że jestem jeden dzień do tyłu, to…
… dzień pierwszy:



Mam stół, po prawej metalowe regały z całym mnóstwem różnych rzeczy - tutaj właśnie sobie działam.
A po lewej łóżko, którego nie widać, na nim siedzę z lapitopkiem na kolanach i piszę…

I przechodzimy do dnia drugiego czyli 10 rzeczy których o mnie nikt nie wie.
Nie wiem czy są takie rzeczy, których NIKT o mnie nie wie… a jeśli są, to czy ja chcę o tym napisać… ;)

 1. Lubię chodzić do dentysty i do fryzjera - nie wiem, które bardziej.
 2. Nie mam prawa jazdy z wyboru.
 3. Nie prasuję w zasadzie niczego, bo mi się nie chce, za to wycieram kurze w ramach rozrywki.
 4. Jestem aspołeczna.
 5. W liceum, w czasie wakacji przeczytałam dwutomową Historię Anglii - pożyczyłam ją z czytelni w bibliotece.
 6. Nie umiem smażyć naleśników.
 7. Lubię się przeprowadzać.
 8. Lubię lalki, zbieram Monster High, bo są takie piękne.
 9. Nie lubię lodów.
10.Nie mogę się doczekać kiedy będę siwa - serio :)



sobota, 13 września 2014

O słodyczach.

Rafał namawia Mikołaja, żeby poszedł z nim do sklepu.
Rafał: Niko, chodź ze mną do sklepu.
Niko: Nie chce mi się.
Rafał: Szkoda… pójdę sam… popatrzę sobie na innych tatusiów, którzy przyszli do sklepu ze swoimi synkami i teraz mogą im kupić jakieś słodycze…
Niko: Ale ja nie lubię słodyczy...

czwartek, 11 września 2014

Sklerotycznie...

Rozmowy o szkole przed snem.
Ja: A jak było na PE*?
Niko: Fajnie.
Ja: A co robiłeś?
Niko: Czytałem książkę…
Ja: Na PE czytałeś książkę? Dlaczego?
Niko: Bo nie miałem PE kit**.
Ja: Jak to nie miałeś PE kit, miałeś w plecaku, sam sobie przecież go do szkoły niosłeś.
Niko: Acha, zapomniałem…

No geniusz po prostu, geniusz…

* ćwiczenia
**ubranko na w/w


wtorek, 9 września 2014

Tylko dziesięć...

Mila nakazała podać, z krótkim uzasadnieniem, 10 książek szczególnie dla mnie ważnych…
To spróbujmy zmierzyć się z wyzwaniem :)

A więc - jak wiadomo nie zaczynamy zdania od "więc"- zaczynamy:
1. Mary Poppins, Pameli L. Travers.
Za najbardziej nieznośną, apodyktyczną i cudowną nianię na świecie.
Czyli po prostu za Mary Poppins.
2. Mikołajek, panów Sempé i Goscinnego.
Za niesamowity świat małych chłopców i za zdolność obserwacji.
3. Pestka, Anki Kowalskiej.
Za świadomość, że często najtrudniejsze decyzje są tymi jedynymi właściwymi.
4. Piękny statek, Haliny Snopkiewicz.
Za Helcię i ciasto z zakalcem.
5. Na wschód od Edenu, Johna Steinbecka.
Za niesamowitą znajomość złożoności ludzkich charakterów.
6. Nędznicy, Victora Hugo.
Znowu za ludzi.
Chociaż uważam, że Jean Valjean jest tak cudowny, że nierealny, Kozeta - nudna i niewdzięczna, a Mariusz nijaki.
Zdecydowanie moją ulubioną postacią od zawsze pozostaje Javert.
7. Zabić drozda, Harper Lee.
Bo to mądra i piękna książka.
8. Zabawy poufne, Agnieszki Osieckiej.
Za poczucie humoru z dużą dozą ironii.
9. Córka czasu, Josephine Tey.
Za Ryszarda III, który był porządnym człowiekiem, o czym - dzięki panu Szekspirowi - przeciętny człowiek nie ma pojęcia.
10. Najszczęśliwsi na świecie, Elizabeth i Johna Sherill.
Za cuda Boże dzisiaj.

I to by było na tyle.
Nie znaczy to bynajmniej, że skończyły mi się książki ;)