poniedziałek, 14 lipca 2014

Medalowo.

Przestawiam meble.
Jestem w trakcie, a jak wtedy na ogół wygląda wiadomo…
U mnie wygląda gorzej bo ja nie mam w ogóle wyobraźni w tej materii i wszystko wypycham na środek a potem rozwożę po kątach ;)
Czyli stan jest taki - część, chyba, na swoich miejscach, a na środku cała reszta.
W tak zwanym między czasie robię pranie i składam poprzednie.
I na to wchodzi mój synek…
Niko: Mamusiu, jak tu ładnie!
Ja: No jaki Ty jesteś miły, że to zobaczyłeś. Chyba dam Ci medal.
Niko: Nie trzeba, ja już mam medal…

No proszę, nie dość, że miły to jeszcze z medalem :)

3 komentarze:

  1. zdewaluowały się te medale
    teraz każdy ma jakiś, eh

    OdpowiedzUsuń
  2. Bezinteresownie miły :) kochane dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I niepazerny! Inny to by wziął i miałby dwa...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.