wtorek, 24 czerwca 2014

Z cyklu… dialogi poranne.

Ubieramy się do szkoły.
Ja: Mikołajku, gdzie jest Twój szkolny sweterek?
Niko: Nie wiem…
Świadoma tego, że nic więcej nie uzyskam, dzwonię do Rafała, który wczoraj odbierał Nika ze szkoły.
Ja: Rafał, nie wiesz gdzie jest szkolny sweterek Mikołaja?
Rafał: Pewnie w szkole jak sama nazwa wskazuje.
Odkrywcze…
Przeglądam torbę ze strojem na PE (znaczy fizyczne ćwiczenia) i widzę coś obcego…
Wyciągam, bluza…
Ja: Mikołajku, czyją znowu ukradłeś bluzę?
Niko: O bluza…
Ja: Tu jest napisane Destiny, znasz jakąś Destiny?
Niko: Nie. Pokaż ja przeczytam… Destiny… to znaczy przeznaczenie…

No cóż pozostaje mi się cieszyć, że dzieci mają dobrze przymocowane głowy, bo naprawdę nie wiem z czyja głową mógłby mój Syn wrócić do domu, gdyby tak nie było ;)

1 komentarz:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.