środa, 14 maja 2014

Kocio.

Rozmowy poranne.
Niko: Mamusiu, chciałbym być kotkiem…
Ja: Wolałabym żebyś jednak został moim Synkiem.
Niko: To ja poczekam na spadającą gwiazdkę i powiem życzenie…
Ja: Mikołajku, ale z tą gwiazdką to była bajka. To nie jest naprawdę.
Niko: Ale ja spróbuję. A jak mi z tą gwiazdką nie wyjdzie, to zawsze się można pomodlić.

4 komentarze:

  1. no właśnie :) zawsze jest wyjście z trudnej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Święte (w przenośni i dosłownie) rozwiązanie ;).

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.