sobota, 8 lutego 2014

Jak mieszkasz...

… czyli notka o wystroju wnętrz ogólnie i w szczegółach.
Zapewne niektórych, szczególnie moją rodzinę może to zaskoczyć, bo ja wiadomo mieszkam "bez pomysłu" (słowa mojej Siostry).
Ale mieszkam tak już jakiś czas i wcale nie jest mi z tym źle, Mili jest!
Mila zamieszkuje gdzieś i urządza… jak już skończy urządzać u siebie - trwa to jakiś czas… potem chwilę się cieszy, że ma tak ładnie… a potem…
Potem rozgląda się dookoła i zauważa, że jak wiadomo ja "mieszkam bez pomysłu" i postanawia coś z tym zrobić!
I zaczyna mi sugerować uprzejmie, że może bym coś z tym zrobiła, ja na szczęście jestem asertywna i bronię się jak mogę ;)

Ostatnio okazało się, że ma dziurę na wylot w oknie i nawadnianą ścianę, co jej się kłóci z ogólnym wystrojem i w związku z tym w przyszłym tygodniu się przeprowadza.
I znów będzie urządzać u siebie ;)

3 komentarze:

  1. Nie no, na wylot ta dziura nie jest... Mamy taką jakby drewnianą gąbkę koło okna. Na wylot. Nie martw się, szybko się uwinę i wrócę do pomysłów u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.