sobota, 15 lutego 2014

Historia autobusowa

W autobusie jadą Mikołajek z Tatusiem (w okolicach środka autobusu), Chezon - kolega Nika (na końcu autobusu) i Ciocia Chezona (na początku autobusu).
Rozmowa wiec toczy się dość (żeby nie powiedzieć bardzo) głośno.
Chezon: Niko, to były Twoje urodziny?!
Niko: Tak!
Chezon: Bardzo Ci dziękuję za piękny prezent, który mi dałeś (między innymi sprężynka taka)*!
Niko: No tak myślałem, że Ci się spodoba!
Chezon: Tylko dlaczego różowa?!
I tutaj włącza się...
Ciocia Chezona: Chezon nie krzycz na cały autobus!
Chezon: Coooo?!
Ciocia Chezona: Nie krzycz na cały autobus!

* Tutaj jest taki zwyczaj, że dzieci, które maja urodziny przynoszą do szkoły, dla kolegów takie torebeczki ze słodyczami i małym prezencikiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.