wtorek, 7 stycznia 2014

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień drugi: Zabawka.
Dziś będzie Sidunia :)
Sidunię kupiłam mojej - wtedy czteroletniej - Córeczce.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mogę po prostu kupić zabawkę sobie...
Naiwnie myślałam, że kiedyś z niej wyrośnie a wtedy ja się nią zaopiekuję ;)
Niestety nie wyrosła do dziś, a minęło już jedenaście lat i obawiam się, że może nigdy nie wyrosnąć…

A więc… Sidunia


13 komentarzy:

  1. Po sobie wiem że z takich zabawek się nie wyrasta, sama mam kilka pluszaków z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza do przytulania :) trzeba było kupić od razu drugą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było, trzeba, ale kto to wiedział :)

      Usuń
  3. fajne takie zabawki z historią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyraz pyszczka naszej Zuzi- kotki ma...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Imię wymyśliła moja córka.
      I tak niezłe, nasza kotkę nazwała - niezwykle twórczo - Kicia ;)

      Usuń
  6. Czyli powiadasz, ze moja Jagna i Rudy będą jeszcze ze sobą...ho ho! albo i dłużej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna :-D i nie trzeba jej wyprowadzać!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać czas odbity na tej przytulance... takie są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.