poniedziałek, 2 grudnia 2013

Kalendarz adwentowy...

… a nawet dwa ;)
Zrobiłam dzieciom moim, nawet zdążyłam przed 1 grudnia.
A to nie było łatwe, jako, że bezpośrednio przed grudniem występuje - jak wszyscy wiedzą - listopad, który nie sprzyja u mnie niczemu…
A teraz już rzeczone:



I że tak powiem: work in progress ;)


9 komentarzy:

  1. Eno neo, fajny. Ściągnę pomysła na przyszły rok, bo do takich pudełek niewiele się mieści i problem z głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że się mało mieści jest wkurzające, bo się trzeba nieźle nagimnastykować ;)

      Usuń
  2. o wooow, powiem ci, ze super wyglądają.
    ja zrobiłam jeden i na pewno nie wymagał tyle pracy co Twoje... a jestem wykończona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Bardzo miło mi się go robiło :)

      Usuń
  3. och cudowności :) ciekawe, co zrobisz z tymi wszystkimi zapałkami

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    Zapałki oddałam sąsiadce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajowe! robilismy cos takiego w przedszkolu, cos mi swita! :) Cudne! Narobilas mi ochoty, zebym sprobowala... ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.