czwartek, 7 listopada 2013

O gryzieniu.

Wolne się skończyło, dzieci wróciły do szkoły…
Przychodzę po Synka, a pani mi mówi, że chłopcy się pogryźli… chłopak ugryzł Mikołaja, Mikołaj mu się odgryzł i obydwaj mieli karę.
Mikołaj stwierdził, że w zasadzie to oni się tak bawili...
Opowiedziałam rodzinie o dokonaniach Mikołajka. 
Tatuś dumny, że Syn jednak nie ciućma, a Rela ze zgrozą w głosie zapytała: "Niko, a Ty się nie brzydziłeś?"


A tutaj oto szkolny lunch box mojego Syna - jedzonko świeżutkie, naturalne i bez żadnych konserwantów ;)





6 komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.