czwartek, 3 października 2013

I Ty zostaniesz kominiarzem.

Ale się nic tu nie dzieje...
Wbrew wrażeniu jakie można odnieść, ja tu cały czas jestem...
Tylko troszkę zajęta ;)
Bo jesień przyszła i okazało się, że bez mojego wkładu może się to źle skończyć, bo mi rodzina - a dokładnie Siostra i Córka - umarznie...
Ponieważ nie mogę na to pozwolić zaopatrzyłam się w szydełko i wełenkę, i produkuję kominy.
W związku z tym mam zajęte ręce i nie mogę nic tu pisać, ale mogę myśleć...
I to, że mogę myśleć to jest trochę dobrze, a trochę źle...

Ale jeden komin już zrobiłam, dla Mili.
Jako wieszak na komin występuje Rela ;)






Jak widać nie jest Ona profesjonalnym wieszakiem, bo robi miny.
Profesjonalne nie robią ;)

8 komentarzy:

  1. Komin śliczny. Wieszak, mimo nieprofesjonalności - przepiękny.

    P.s. Co wymyśliłaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. w lądku zimy łagodniejsze, czy tak po prostu lubicie, żeby wiatr hulał miedzy kominem a szyją? ja muszę sobie sama robić, bo wszystkie są za luźne i mi jabłko lucy przemarza
    już nie wiem po tym tekście, czy wolałabyś manekina, czy utalentowaną relę jako modelkę?
    i też jestem ciekawa, nad czym się tak głowisz, ale marne szanse widzę na wyciągnięcie tych informacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie znam - chciały komina to robię, sama nie noszę, bo mi gorąco.
      Wolę Relę, stanowczo, chociaż wieszakiem nie jest.
      A co do moich przemyśleń to one wcale nie są ciekawe, tak więc nic nie tracisz ;)

      Usuń
  3. Och jaki piękny on jest, och, och, weź mi go wreszcie daj.

    OdpowiedzUsuń
  4. ...córcia nie myśl za dużo,od tego się zmarszczki robią,...na mózgu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że zmarszczki na mózgu się przydają ;)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.