wtorek, 17 września 2013

Urodzinowo.

Mam urodziny.
Co prawda nie miałam się przyznawać publicznie, ale mam taką historię, że nie mogę.
Mąż mi opowiedział...
Poszedł mi kupić prezent, lalkę, do Disneya.
I trafiła mu się rozmowna sprzedawczyni, On też rozmowny więc pani dowiedziała się, że lalka na urodziny.
I pyta: A ile lat ma mała księżniczka?
A Rafał: 37 ;)

15 komentarzy:

  1. A za chwilę dodał: zyskało kakao? :)
    Najlepszego! Jeszcze trzy lata i podobno orgazmy nie mają sobie równych
    A tak w ogóle to jakie lale zbierasz? Wnioskuję, że księżniczki. Różowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, poczekam 3 lata i sprawdzę :)
      Różowe? W tym wieku?
      Ja raczej gustuję w złych królowych i macochach ;)

      Usuń
    2. tak sobie wydedukowałam niczym holmes, że od pomarańczu do różu niedaleko
      miało być: zatkało kaka(ł)o

      Usuń
  2. Po prostu Księżniczko, należysz do wiecznie młodych......taka przypadłość szczęśliwa...

    OdpowiedzUsuń
  3. W zasadzie to ja nie jestem pewna, czy małe księżniczki gustują akurat w tej bohaterce...

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się tam wcale specjalnie nie zdziwię, jak za dwa lata Lusia najbardziej na świecie będzie się lubiła bawić lalkami Cioci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, wszak jej nie dam...

      Usuń
  5. a to wszystkiego najlepszego :)
    abyś zawsze czarowała świat wokół siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro duzi chłopcy czasem bawią się lalkami to duże dziewczyny tym bardziej ;-)! Sto lat! Wszystkiego dobrego na te marne 37!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.