środa, 4 września 2013

Tfurczo ;)

Ostatnio wpadłyśmy z Milą na pomysł, żeby, jak kiedyś, poskrapować sobie wspólnie.
Wystawiłam więc stół na środek pokoju, zorganizowałam czas swojemu Synkowi, a Ona zostawiła swoich chłopaków w domu i przyszła do mnie.
Lula zajęła się lizaniem kota, a my skrapowaniem...

A oto efekty ;)

Lula - dziewczynka urocza:


I z bliska:


Mikołajek - chłopczyk z piernikowym kogutkiem:


I z bliska:



To ja tyle!
A co zrobiła Mila?
Pewnie wkrótce pokaże ;)


4 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.