poniedziałek, 2 września 2013

...

Się dowiedziałam, że MEN wyrzucił "Pana Tadeusza" z kanonu lektur dla gimnazjalistów.
Zastanawiające...
Nie żebym była jakimś tam fanem akurat tego przejawu twórczości Mickiewicza.
A za to p. Musierowicz zalicza się do kanonu, albo p. Tolkien.
Naprawdę fascynują mnie procesy myślowe i motywacje ludzi z MEN-u.

Ale lubię, kiedy jestem w Polsce, słuchać jaki jest wysoki poziom nauczania, nie to co w Wielkiej Brytanii ;)

Jednak zawsze najbardziej podobało mi się to, że w czasie kiedy studiowałam, to na UJ, na bibliotekoznawstwie zaocznym nie było zajęć z literatury i jak dotąd nic jeszcze tego nie "pobiło".

3 komentarze:

  1. Na UJ nie musi być niczego, jakby rzekł Kononowicz, sama pieczęć na dyplomie zobowiązuje ;)
    Przypuszczam, że kanon lektur zmienia się wprost proporcjonalnie do zawirowań na stołkach decyzyjnych MEN, obniżeniu wymagań edukacyjnych rodziców i wzrostu ich wymagań w zakresie odpowiedniego (czytaj: potulnego) zachowania nauczycieli wobec dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja w ramach protestu zaczynam od jutra z Gutkiem inwokację ćwiczyć.
    Nie, żebym również była jakąś tam specjalną fanką Adasia, ale kurde no... tak się nie godzi!

    O wysokim poziomie polskiego nauczania można było mówić... kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Że tak sobie pozwolę zacytować pana Potockiego: "Polska nierządem stoi".

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.