piątek, 12 lipca 2013

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień piąty: Dotyk.
Pierwotnie miała się tu pojawić, któraś z kotek, bo kotki są... wiadomo jakie są ;)
Ale będzie styropian, dzięki Mili, która miała cały wór styropianowych kulek i kazała mi go przesypywać.
Uwielbiam dotyk styropianowych kulek, są takie mięciutkie i ciepłe ;)


19 komentarzy:

  1. Super są kulki ,ale niemiłosiernie się czepiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to u Mili było i u niej się czepiały, a ja miałam tylko zabawę ;)

      Usuń
  2. A ja lubię wkładać rękę w wór z suchą fasolą. Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny styropianowy dotyk :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mnie bardziej działa piasek z plaży w Juracie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie tez by podziałał...
      Niestety Mila piasku z plaży w Juracie na stanie nie miała ;)

      Usuń
  5. Czy wszędzie pada, że nie natknęłam się jeszcze na bose stopy w trawie? To tak a'propos styropianowych kulek...;))

    OdpowiedzUsuń
  6. a poturlać się w nich to dopiero coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie wiem kto by to potem posprzątał... ;)

      Usuń
  7. Masz rączkę jak babcia Daniela...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajne! Wiesz, że też o tym myślałam? :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kulki styropianwe fajna rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi sie marzy taka poducha XXXXXL wypełniona styropianowymi kuleczkami, w którą mogłabym się zapaść z książką w ręku:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.