czwartek, 11 lipca 2013

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień czwarty: Niebieski.
Myślałam, że będzie problem, bo niebieski raczej u mnie nie występuje.
A tu niespodzianka i kochany Syneczek się postarał, żeby mamusia miała coś niebieskiego, w sam raz do zdjęcia.
To jest proszę państwa karteczka, którą dostają rodzice kiedy ich dziecku w szkole przydarzył się jakiś wypadek.
Tutaj akurat Mikołaj "zarobił" w twarz doniczką... wolę nie wnikać jak to się stało ;)




Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że to już druga taka kartka w życiu mojego Syna, a chodzi do szkoły pół roku.
Dla porównania - moja Córka chodzi do szkoły prawie 10 lat i nigdy mi takiej kartki nie przyniosła ;)

34 komentarze:

  1. No, bardzo oryginalny ten Twój niebieski ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to? Jak zarobił w twarz doniczką?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę chyba nie wchodzić w szczegóły "doniczki na twarzy" - zbyt strasznie to brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, też wolę nie wnikać ;)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że mój Mikołaj nie zarobi w twarz doniczką. Nigdy. Ale biorąc pod uwagę jego ruchliwość to wszystko możliwe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ci niebieski ;) Ale zarobić doniczką .. nono. Ale to już tak chyba jest że chłopaki to posiniaczone. Ja za bardzo nie mam porównania ..ale tak z obserwacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda przykro mi, że doniczka zemściła się na Twoim synu, ale to wszystko takie śmieszne. :) Czytałam w bananem na twarzy. Dobrze, że w ogóle są takie kartki, wszystko pod kontrolą. Po długiej przerwie goszczę na Twóim blogu. Wow! Ale świetny baner! Kreatywny i tak: no wow! :)
    Zapiszę sobie do subskrypcji, bo mi giniesz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to śmieszy ;)
      A baner to twórczość mojej Córki, co to kartek niebieskich do domu nie przynosi ;)

      Usuń
    2. No to przekaż córce, że bardzo się podoba jej dzieło! :) A synkowi niech już nie latają przedmioty martwe przed nosem. ;)

      Usuń
  7. Mężczyźni myślą jednotorowo, ale też często patrzą wąskotorowo - klapki na oczy, a doniczki fruwają nad głowami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że mężczyźni myślą - to interesujący pogląd ;)

      Usuń
    2. Hehehe uśmiałam się:))

      Usuń
  8. chłopakom to jeszcze jakoś wypada doniczkami rzucać, ale dziewczynkom (w wieku szkolnym) już raczej nie, więc nie wiem czemu jesteś zdziwiona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzucać, rzucać... ale dostawać? ;p

      Usuń
  9. Doniczką dostał? Może to były oświadczyny od jakiejś krewkiej dziewczynki? ;)
    Teraz się słyszy o tak oryginalnych wyrażaniach uczuć...

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe, ciekawy pomysł z takimi kartkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nooo naprawdę- procedura niezła !:) życzę aby taka kartka - była OSTATNIA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Szyć Młodego nie trzeba było, mam nadzieję...?

      Usuń
    2. Kartka nie była ostatnią, dzisiaj dostałam kolejną, ale dziś się uczciwie przewrócił, tak więc mamy już trzy ;)
      Szyć się trzeba, doniczka go tylko trochę odrapała.

      Usuń
    3. Hihi, taką kolekcje to można potem wspominać, ale oby ewentualnie, skoro, w ogóle - były tylko takie małe incydenty i najlepiej jednak wcale. :)

      Usuń
  12. yhy
    To Synuś przyciąga wypadki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotychczas nie zauważyłam, ale kto go tam wie ;)

      Usuń
  13. ciągle nie wiem czy wypada mi napisać, że się szczerze uśmiałam... a mówiąc poważnie, mam nadzieję, że nie stało się nic poważnego!

    OdpowiedzUsuń
  14. A moze jest jakis zaklad o ktorym mama nie wie? Na przyklad, ktory z chlopakow w klasie syna 'zdobedzie' najwieksza ilosc niebieskich kartek..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo który w ciekawszy sposób:):) O doniczkach na twarzy nie słyszałam, ale pomijając drastyczność sytauacji, brzmi to oryginalnie:))

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.