wtorek, 9 lipca 2013

Wyzwanie fotograficzne.

Wcale nie miałam brać w nim udziału, bo mi za gorąco ;)
Ale dzisiaj za moim oknem stanęła fascynująca maszyna, która spowodowała, że mój Syn nic nie mówił przez prawie 10 minut... co mu się raczej nie zdarza zbyt często ;)
I za te 10 minut bez ciągłych pytań cześć jej i chwała!
Chociaż wcale nie była cicha, bo to maszyna do ciecia gałęzi ;)

Dzień drugi: Za oknem.




I tematy na cały tydzień:




Odbicia nie będzie, ponieważ moje dzieci nie są do mnie podobne - jedno do swojego Ojca i mojej Teściowej, a drugie do mojej Siostry, a odbijać się w lusterku nie lubię.
Co najwyżej mogłabym pokazać jak mi odbija, ale nie wiem czy chcę ;)

10 komentarzy:

  1. Ja pokazałam inaczej obicie. Własnym odbiciem może być nawet muzyka, którą słuchasz lub Twoje hobby, a nawet osoba, która kochasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokaż, jak Ci odbija. plissss...
    No tak, co jest gorsze: huczące maszyny czy ciągłe ględzenie dziecka? Jednak jak dziecko zbyt dług nie mówi, to tęskno za tym paplaniem. Za maszyną już nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w życiu nie pokażę, potem będę musiała papierową torbę nosić na głowie ;)
      Ja w zasadzie lubię jak on mówi, ale on zaczyna po obudzeniu i kończy równo z zaśnięciem... teraz jeszcze mam przerwę jak jest w szkole, ale za chwile wakacje ;)

      Usuń
  3. Witaj!:)Te domki ładne na dole kryją sklepy może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Akurat te domki to tylko domki, zdarzają się też takie ze sklepami ale to raczej bliżej głównej ulicy.

      Usuń
  4. No to faktycznie doprowadzić do zaniemówienia dziecka to sukces ;) coś wiem o tym :)
    A domki są super ,lubię angielską architekturę

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.