środa, 8 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień trzeci: Maj.
U nas maj jest zdecydowanie miesiącem imprezowym...
A zaczynamy już trzeciego, urodzinami Wojtusia - mojego siostrzeńca :)
A potem kolejno: urodziny mojej Mamusi, imieniny Mili, moje imieniny i Dzień Matki - nasz wspólny i na końcu imieniny mojej Mamusi.
Chciałam jeszcze, żeby moja Córka urodziła się w maju, ale ona miała na tę sprawę zupełnie inny pogląd ;)
A tutaj wojtusiowa torcikowa świeczuszka, a torcika nie ma bo zeżarty ;)



24 komentarze:

  1. torcik to i ja bym zeżarła ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. ale fajny miesiąc imprezkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie sobie uświadomiłam, że w maju, 26-tego mam imieniny... i po raz drugi będę obchodzić Dzień Matki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to masz całkiem tak jak ja :)

      Usuń
  4. jaki ten maj imprezowy...gdzie bym nie weszła to się imprezują ;D a ja będę się imprezowała w czerwcu ;)

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my w czerwcu też będziemy ;)

      Usuń
  5. Zaczynają się majowe imprezy :) Fajne zdjęcie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zeżartym torcie pali się ta świeczka?

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszę mnie odpisać do tej listy majowej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, dobrze, że ktoś się wyłamał. Przynajmniej jest okazja do świętowania w inny miesiąc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nas trochę zostało na pozostałe miesiące ;)

      Usuń
  9. Ojacie! Kociej bandzie naszej Roczek trzeba będzie urządzić szesnastego, teraz mnie olśniło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zapomniałam o kocie, też jest przecież majowy :)

      Usuń
  10. Jakie artystyczne zdjęcie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A - jeszcze Kicia jest z maja. I ona zaczyna, bo drugiego.

      Usuń
    2. Ciekawe kto robił... ;)

      Usuń
  11. Podziwiam, jak ten imprezowy miesiąc ogarniasz! Ja raptem po urodzinach męża i syna w odstępie trzech dni, a pomiędzy nimi urodziny dwóch najlepszych przyjaciół. A tortów do tej pory nie możemy przejeść, bo każdy musiał mieć swój i to po dwa na głowę (jeden na rodzinną imprezkę i jeden dla przyjaciół). Padam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My to tak trochę zbiorczo traktujemy, tylko prezenty każdy dostaje swoje ;)

      Usuń
  12. Czyli same Byczki w domu ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.