piątek, 12 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień piąty: Blisko.
Muszę przyznać, że długo nie miałam pomysłu na dzisiejsze zdjęcie.
A potem przypomniałam sobie COŚ bardzo bliskiego mojemu mężowi i moim dzieciom ;)
Każde z nich przywłaszcza ją sobie i potem trzeba zrobić rajd po mieszkaniu by ją odnaleźć.
A oto ona... puszka z ciastkami ;)




Uprzedzając ewentualne pytania, w środku są najzwyklejsze herbatniki, nawet bez czekolady, żadna rewelacja ;)
A mój Mikołaj ostatnio z nią spał...

13 komentarzy:

  1. Że dla Ciebie żadna rewelacja, to nie znaczy, ze nie dla nich. Podejrzewam, że dla nich rewelacja właśnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takiej puchy (ekstra) zwiniętej na dodatek komuś z rodzinki i schowanej pod kołderką ciacha smakują najbardziej na świecie, nawet te z anyżem (ble) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój syn też różne dziwności do łóżka zabiera, np. wstążkę z przyszytym na końcu rzepem, którą nazywa "linią". Muszę mu podrzucić pomysł z puszką :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale bajerancka puszka! i ja się nie dziwię, że przyciąga, pełna ciastek, nawet ja czuję przez monitor tą ciasteczkową magię...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze chciałam mieć taką puchę na ciacha!

    OdpowiedzUsuń
  6. Siła podświadomości działa, je się wszak oczami, a nie niezwyczajnością ciastek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym taką blisko siebie miała - nawet pustą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chwalący ja ją znalazłam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha! No jasne ! Taka puszka jest też bliska mojemu sercu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,super puszka:))) Bardzo fajny blog,zapraszam na wyróżnienie do Mnie Edyta:))

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.