środa, 10 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień trzeci: W torbie.
Może zacznę od tego, że ja mam dość dużą torbę i okazjonalnie noszę w niej różne rzeczy.
Na przykład w poniedziałek, prócz standardowego wyposażenia miałam w niej: litrowy słoik ogórków konserwowych, butelkę octu, kubusia dla dziecka i tymbarka dla matki ;)
Często noszę w niej kamyki, drewienka, listki i inne NIEZWYKLE ATRAKCYJNE i PRZYDATNE elementy przyrody nieożywionej.
A jak robi się cieplej to regularnie ląduje w niej kurtka dziecięca ;)
Ale dziś przedstawiam tylko zestaw podstawowy...



16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. też tego jestem ciekawa ;)

      Usuń
    2. Ano inhalator, bo ja się lubię podduszać w różnych okolicznościach przyrody ;)

      Usuń
    3. Ja inhalator otrzymam od lekarza w maju, niestety pod tym kątem wiosny nienawidzę ; P

      Usuń
  2. też się nigdzie bez biletu nie ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To faktycznie zestaw podstawowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo porządnie wygląda Twoja torebka.... u mnie bardziej styl Lucy :)
    dobrze, że wspomniałaś o tych kamykach i patykach - bardzo to budujące dla mnie, jako matki czterolatka :] piąteczkę przybijam :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mi się Londyn przypomniała jak zobaczyłam etui na kartę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. krótko zwięźle i na temat, a nie jakieś tam głupoty że niby kobiety to mają bałagan w torebce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tam ocet, do mojej się butelka wódki mieści :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kompaktowy zestaw torebkowy;-)
    A wyświetlacz telefonu zawsze masz tak wypucowany?
    Bo mój to zawsze upaćkany fluidem przeze mnie i czekoladą przez Potwory...;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten zielony portfelik ma fajny drobiazg, sówka?
    bardzo podstawowy zestaw... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Łeee... myślałam, ze butla octu tez znajdzie się na zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.