piątek, 26 kwietnia 2013

Wyróżnieniowo.

Dostałam wyróżnienie od Edyty i jest mi bardzo miło :)
A teraz odpowiadam na pytania :)

1. Marzenie...
Jest!

2. Kratka czy paski...
Paski.

3. Góry czy morza...
Morze, może być ciepłe, ale nie musi :)

4. Pies czy kot...
Zdecydowanie kot, a nawet dwa!

5. Miłe wspomnienie...
Dużo, dużo...

6. Szarlotka ciepła czy zimna...
A można serniczek?

7. Kolor włosów...
Mój - brązowy, a wolałabym rudy, albo siwy... niestety to mi jeszcze długo nie grozi...

8. Z dzieciństwa...
Wyrosłam, ale to dobrze, bo ciężko być dzieckiem...

9. Ulubione danie...
Ogórki, pod każda postacią, ale nie wiem czy to podchodzi pod danie ;)

10. Tęsknię za...
Za świętym spokojem... czasem...

11. Życiowe motto...
Chyba nie mam ;)

Nie nominuję bo mam trudności z wyborami ;)

Jeszcze w kolejce czekają pytania książkowo - filmowe od Myski, ale to następnym razem :)

czwartek, 25 kwietnia 2013

O wiośnie i zdrajcach...

Coś mnie tu dawno nie było...
To przez tę wiosnę, wybuchła nagle i mnie zupełnie oszołomiła, i coś nie mogę za nią nadążyć ;)
A tymczasem byliśmy sobie w ZOO, w niedzielę.
To cudowny pomysł pojechać do centrum kiedy w zasadzie wszystkie drogi są pozamykane z okazji maratonu i autobusy albo nie jeżdżą, albo mają interesujące objazdy...
Kiedy wreszcie udało nam się dojechać, mój Małżonek zażyczył sobie na urodziny dużego pudełka melisy... osobiście myślę, ze waleriana byłaby lepsza - jakiś nerwowy ten naród ;)
Ale i tak było fajnie.
A poza tym, mój Syn, lat 5, podarował sam z własnej woli kobiecie kwiatki... nie mnie, pani nauczycielce... ja musiałam je zerwać z trawnika, bo on się robaków boi... zdrajca!
A jeśli już jesteśmy przy zdradach... moja Siostrzenica to dopiero zdrajca jest!
Ciocia (czyli ja, żeby nie było wątpliwości o kogo chodzi) się zajmuje, przewija, przebiera, odbekuje i ewentualnie, czasem rzuca się w jej stronę uprzejme spojrzenie...
A potem zjawia się Wujek (mój Mąż osobisty) i nagle okazuje się, że Lusia  jest to bardzo towarzyska osoba i się tak udzielają towarzysko oboje, a ja sobie tak myślę, ze sprawiedliwości to tu nie ma...

Jeszcze tu wrócę ;)


niedziela, 14 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

I jak zawsze nieuchronnie nastał dzień siódmy.
W sumie szkoda, że już koniec, ale w maju znów się spotykamy :)
A tymczasem pokażę Wam moje ulubione w kwietniu...
Zdecydowanie moje ulubione w kwietniu jest to oto dziecko, moja dziesięciodniowa siostrzenica :)



sobota, 13 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień szósty: Żółty.
Żółtego u mnie niedużo, prawie wcale.
Nawet słońca brak, bo od rana pada...
Ale mam lejek, a on jest stanowczo żółciutki ;)



piątek, 12 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień piąty: Blisko.
Muszę przyznać, że długo nie miałam pomysłu na dzisiejsze zdjęcie.
A potem przypomniałam sobie COŚ bardzo bliskiego mojemu mężowi i moim dzieciom ;)
Każde z nich przywłaszcza ją sobie i potem trzeba zrobić rajd po mieszkaniu by ją odnaleźć.
A oto ona... puszka z ciastkami ;)




Uprzedzając ewentualne pytania, w środku są najzwyklejsze herbatniki, nawet bez czekolady, żadna rewelacja ;)
A mój Mikołaj ostatnio z nią spał...

czwartek, 11 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień czwarty: Zimny.
Zimny może być na przykład drań, ale nie mam niestety żadnego na podorędziu...
Albo trup... też niestety nie posiadam...
Albo piwo, ale nie będę się od rana alkoholizować ;)

Dlatego proponuję dziś zimny nos Judusi:




A teraz idę do mojej Lusi - lalusi, bo jej dawno nie widziałam :)

środa, 10 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień trzeci: W torbie.
Może zacznę od tego, że ja mam dość dużą torbę i okazjonalnie noszę w niej różne rzeczy.
Na przykład w poniedziałek, prócz standardowego wyposażenia miałam w niej: litrowy słoik ogórków konserwowych, butelkę octu, kubusia dla dziecka i tymbarka dla matki ;)
Często noszę w niej kamyki, drewienka, listki i inne NIEZWYKLE ATRAKCYJNE i PRZYDATNE elementy przyrody nieożywionej.
A jak robi się cieplej to regularnie ląduje w niej kurtka dziecięca ;)
Ale dziś przedstawiam tylko zestaw podstawowy...



wtorek, 9 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień drugi: Gra.
U mnie szachy czy jak mówi mój Syn - czachy.
A ponieważ szachy to gra dla ojcobójców to te "czachy" nawet pasują ;)





I w ramach aneksu do wczorajszego tematu, aż dwa profile.
W tym jeden bardzo atrakcyjny... i nie mówię tu o swoim ;)



poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Fotograficznie w kwietniu.

Dzień pierwszy: Twój profil.

Bardzo jest skomplikowanym sfotografować swój profil...
Samemu nieporęcznie, a jak się rodzinę o pomoc poprosi to ma się bardzo wiele atrakcji i bardzo niewiele zdjęć nadających się do publikacji ;)
Ale co tam, oto mój profil!
W bonusie pomocnicy, nie wszyscy - byli też tacy co siedzieli z drugiej strony i doradzali ;)




I jeszcze takie z normalniejszą miną ;)




No cóż powiedzmy sobie szczerze, lepiej nie będzie, nie z tą rodziną!

I na koniec prywata: jakby ktoś reflektował to tu wciąż pozostaje jedno miejsce :)

piątek, 5 kwietnia 2013

Lusia.

Uwaga, uwaga!
Przedstawiam Lusię - lalusię czyli Łucję Magdalenę.
Siostrzenicę moją :)
Wymiary: 3230g i 53 cm.