środa, 6 marca 2013

Fotograficzne wyzwanie - marzec.

Dzień trzeci: Miękki.
Najbardziej miękkie w moim domu są moje czesanki.

I to co z nich powstaje.
Taki groszek na przykład - oczywiście zdaję sobie sprawę, że groszek jest zupełnie innego koloru ;)










21 komentarzy:

  1. No jasne że tak! Kompletnie o moich zapomniałam, tak dawno nic nie robiłam !
    Cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja droga, czesanki są bosssskie. Zaczynam się ślinić

    OdpowiedzUsuń
  3. Latam dzisiaj po blogach i chcę sobie łepetynę o monitor rozbić, bo mam odruch przytulania na widok tych wszystkich miękkości :)
    że niby kolor nie ten? no może jeszcze nie dojrzał czy coś... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj to musi być milusie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, cudny taki groszek - nawet gdy nie jest zielony!

    OdpowiedzUsuń
  6. No i co, że groszek jest innego koloru. Piękna filcóweczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny groszek i na pewno miękki w dotyku! Prawdziwy groszek może sobie być zielony, a te z czesanki mogą być we wszystkich kolorach tęczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nosiłabym takiego groszka- broszka;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kapitalny !! W takim kolorze bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku jakie to słodkie!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj tam oj tam kto by się koloru czepiał jak groszek jak wyczesany yyyy tfu malowany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowny ten groszek, co to będzie? broszka?

    OdpowiedzUsuń
  13. Czesanki? Łał, a co to jest, bo wygląda świetnie :) Fajowo - śmiechowe ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne... Tak mnie ostatnio do wełny czesankowej ciągnie, że nie masz pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.