wtorek, 5 lutego 2013

Tygodniowe wyzwanie...

... dzień drugi: Zabawa.
Myślałam sobie - o jakże naiwnie - przyjedzie moja Siostra i mnie będzie uczyła filcować na mokro.
I zabawa będzie i zdjęcia na temat się zrobi...
Przyjechała, porozkładała folię i... okazało się, że taka folia to coś na czym każdy porządna kotka musi, po prostu musi poleżeć ;)
No i mamy zabawę... w filcowanie kotki.
Na sucho, kotki lubią być filcowane na sucho - to jest super zabawa!




A po zabawie należy się odpoczynek!
Bo się jednak koteczka zmęczyła, tak!



A w bonusie dzisiejsza pani z kalendarza, dla wszystkich zainteresowanych ;)





19 komentarzy:

  1. I na każdy dzień jest inna pani?

    filcowanie kotki na mokro - niech no ja tylko dorwę jakiegoś kotka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdy!
      Na sucho, za filcowanie na mokro nie ręczę ;)

      Usuń
    2. tfu, na sucho miało być.... o mokrym czytałam dopiero co u Mili i mi się pomyliło ;)

      Usuń
  2. Kicia piękna, kochana i do wyściskania!!! Chociaż wiem, że koty tego nie lubią:)

    OdpowiedzUsuń
  3. każdy byłby zadowolony z takiego... bycia filcowanym:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka fajna kicia, wygodne miejsce sobie znalazła. Widzę, że na drugim zdjęciu udaje chleb ;)
    Ta pani też urocza!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani nr 2 mnie rozbawiła(; Kiciuchę całuję w nos, bo przesympatyczna1

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, czy chomiki też lubią filcowanie na zimno....;)

    Kolejna ponętna pani ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chomiki są chyba jednak bardziej delikatne od kotek ;)

      Usuń
  7. i co wyszło z filcowania? tylko zmęczony kotek?
    ale to i tak dobrze, zmęczony kotek, to grzeczny kotek :)

    hehe uwielbiam kalendarzowe pinupy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ale noga!!! bez kitu cały kalendarz masz z takimi Paniami?

    i znowu kotek =) słodziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma! Ja też taki mam. Od Niej dostałam :)

      Usuń
  9. Kalendarz piękny!
    A filcowanie kota mnie rozwaliło na łopatki, już myślałam, że zabawa była w weterynarza :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha ha ha :) cudna Pani kotka :) i te zamiłowanie do filcowania :). A kalendarz świetny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję bardzo!!! Dzięki filcowaniu kotka na sucho, japa śmieje mi się od rana, wychodzi na to, ze to będzie dobry dzień;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. I to jeszcze jak! One są tak wredne i przebiegłe, że czasem brak słów. Bo jakim cudem wskakują do butów? ;))

    Uwielbiam Twoją kotkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozpędziłam się, więc jeszcze dopiszę, że mamy wspólne zamiłowanie, jak się zorientowałam - do postcrossingu ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.