poniedziałek, 4 lutego 2013

Tygodniowe wyzwanie...

... czyli tradycyjnie jak co miesiąc ;)
W lutym takie wyzwania przede mną:


I od samego początku problem...
Bo tak myślę, że nie mam nic nowego co mogłabym pokazać.
Mąż stary, dzieci stare, ja... a przepraszam to nie o tym :P
I nic sobie nie kupiłam, bo ja w zasadzie to strasznie nie lubię zakupów!
No chyba, że książki ;)

Tak więc - dzień pierwszy: Coś nowego.
Nowy dzień, każdy go ma i każdy może z nim zrobić co chce ;)
Dzisiaj 4 lutego i ładna pani z mojego kalendarza:


18 komentarzy:

  1. Ładna pani. A moje jeszcze schowane :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym "starym" to się chyba za bardzo rozpędziłaś... Jak dzieci zobaczą.. albo mąż ;)

    ale pomysł bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż nikt tu nikogo nie obmawia, wiesz ile czasu ja już ich mam... ;)

      Usuń
  3. Aj no pewnie że przede wszystkim nowy dzień !

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie... bardzo to inteligentnie wymyśliłaś!!

    OdpowiedzUsuń
  5. z humorem i jak ciekawie :) piękna ta pai :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo też mam pin-up kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny pomysł! A ta pani jest bardzo gorąca ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. He he ciekawe podejście do sprawy. A kalendarz sympatyczny, lubię takie stylizowane na pin up :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o, no popatrz jaka fajna interpretacja ;)
    aż jestem ciekawa, jak dziewczyny przedstawicie "luty jest...." - u mnie w głowie kompletna pustka. nie wiem jak jej zrobić zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A jutro znowu nowy dzień, tylko temat już inny będzie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani bardzo ładna. Ciekawe, jaka będzie jutro...;)

    OdpowiedzUsuń
  12. :) no właśnie!
    jaka pani będzie jutro

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale śliczna Pani :) Dobry wieczór Pani :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do jutrzejszego tematu też pasuje(; Pani skora do zabawy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super to wymyśliłaś! :-)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.