piątek, 8 lutego 2013

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień piąty: Miłość.
Miało być całkiem prosto...
Postanowiłam być nieznośnie sentymentalna i napisać o swoim Mężu, bo jak się kogoś zna od ponad dwudziestu lat, a jego żoną jest się piętnaście to chyba musi być miłość!
I miało być zdjęcie nasze wspólne... ale wyobraźcie sobie my nie mamy wcale normalnych zdjęć, takich jakie można upublicznić!
Na każdym wspólnym zdjęciu któreś z nas robi głupią minę!
Serio, serio!
I kiedy wszystko wskazywało na to, że pozostało mi tylko siąść i płakać... nagle mnie olśniło...
Proszę bardzo, oto największa miłość w moim domu: Tatuś i jego Córeczka:



I w bonusie pani z kalendarza - jak najbardziej wpisuje się w konwencję ;)




19 komentarzy:

  1. Ło, jacy śliczni...

    A pani to już chyba PO miłości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "PO miłości" rozbawiło mnie do łez! a jak ładnie wyglądaja :)

      Usuń
  2. I co Wy wnukom powiecie? Albo zięciom przyszłym? Chociaż znając Was chyba nie będą się dziwić, że zdjęć ogarniętych brak :D
    Pani w konwencji? Hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pozostają zdjęcia do dowodu :p
      A poza tym jak się będą z nami zadawać to muszą być odporni ;)

      Usuń
    2. tak też sobie pomyślałam

      Usuń
  3. a ja mam jedno bez głupich min, z Waszego pierwszego Paryża, ooo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Twoja subiektywna opinia...

      Usuń
  4. ups... też jestem tatusiowa córeczka :)

    Pani faktycznie jakby już po ;) bardzo piątkowa. Czy taka tendencja się utrzymuje w ciągu roku, że im bliżej weekendu, tym mniej odzieży? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a która córeczka nie jest tatusiowa??? :)
    ale również zauważyłam, że z każdym dniem panie z kalendarza mają mniej garderoby na sobie ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezły staż :)) gratuluję :)
    A zdjęcie pięknie pokazuje miłość Tatusia i jego Córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tak to już jest, że ktos musi, po prostu musi zrobić odpowiednia minę ;D ale Tatuś z Córą pierwsza klasa :))

    no i ta pani też niczego sobie...ciekawa jestem jaka jest przy niedzieli ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam wrażenie, że ta pani niby PO, ale zerka z nadzieją na JESZCZE ;)

    Córeczka Tatusia.. Skąd ja to znam :D Fajną masz Rodzinkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło poznać sympatyczną Rodzinkę :)
    U nas podobny układ...
    Czego się jeszcze po bonusach spodziewać? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedyna myśl, jaka mi się dziś nasuwa to taka, że z każdym dniem te Panie są odważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tatusiowa Córeczka i Mamin Synek. A ja mam dwie córki i one obie tatusiowe...

    OdpowiedzUsuń
  12. :D A wiesz, że i ja nie mam za dużo zdjęć z moim ślubnym? to jest tak albo on robi zdjęcia mi albo ja jemu. Trzeba łączyć w programach graficznych :). A Ty inaczej poradziłaś sobie z mężem i miłością :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie zobaczyć Twoją rodzinkę :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak miło...jaki miły opis... A pani z kalendarza jaka rozebrana :D

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.