czwartek, 21 lutego 2013

Rozmyślania około przeprowadzkowe...

... czyli o tym jak Wojtuś wykazał mi, ze nie chcę więcej dzieci.
Jak ogólnie wiadomo, mam dwoje dzieci, a między nimi 9 lat przerwy.
Taka właśnie przerwa była zamierzona, a co więcej miałam w planach kiedy moje dziecko numer dwa osiągnie rozsądny wiek - około 9 lat, postarać się o kolejne.
Mój mąż jakoś nie był nigdy zachwycony moim planem, zupełnie nie rozumiem dlaczego...
Tyle tytułem wstępu.
Moja Siostra się przeprowadza, znaczy w trakcie jest, a ponieważ Wojtuś się w przeprowadzce nie sprawdza, zostałam jego opiekunką.
Rany, co to jest za dziecko... piorun kulisty ma na noc!
Ja jestem raczej przyzwyczajona do innego rodzaju dzieci...
Po pierwsze: moje dzieci stanowczo wolniej się ruszały.
Po drugie: raczej zawsze robiły to co im kazałam, czasem z rykiem ale jednak.
Po trzecie: nigdy, powtarzam nigdy nie wchodziły na na duży rower (męski) po małym rowerze i to nie dlatego, że rowerów nie było...
Sumując:
Wojtuś wchodził na rower duży po rowerze małym.
Nie zwracał uwagi na moje uwagi.
A jak go wydłubywałam spomiędzy rowerów robił co następuje:
Oskarżycielsko wyciągała w moją stronę palec wskazujący i grobowym głosem mówił: "Ała" - znaczy zraniłam go wręcz na wskroś!
Potem opadała na kolana i  informował mnie, że zrobi "bam" - czyli poniosę konsekwencje swoich niecnych poczynań.
Następnie kładł się na podłogę i zaczynał płakać...
Po 2 godzinach porzuciłam wszelkie plany o trzecim dziecku - stanowczo jestem za stara i nie nadążam.
A Wojtuś w nagrodę dostanie lizaka od mojego Męża ;)

7 komentarzy:

  1. To ja Ci mogę teraz dla równowagi Gutka podrzucić. Wolniej się rusza, robi co mu się karze, czasem z rykiem, ale jednak i ogólnie to taka mała kopia Twoich mam wrażenie. A już w ogóle u kogoś, kogo nie zna to siedzi wystrachany i zawstydzony....
    Dostanę lizaka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podrzuć, nie mam nic przeciwko!
      A lizaka zawsze mogę Ci wysłać pocztą ;)

      Usuń
  2. Taki mały i już wie, co to solidarność plemników...

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulino,
    chciałabym podziękować Ci za piękne pocztówki i herbaciane torebki (och jestem kawo i herbatoholiczką więc to był idealny prezent niespodzianka!).

    A Ciebie proszę o przyjęcie blogowego wyróżnienia :) http://czarrymarry.blogspot.be/2013/02/versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś jak mój Trzeci... ;-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak... ech te chłopaki... skąd to znam. Choć mój Franio wykonuje to ,co mu każę, lubi porządek i dokładanie wszystkiego na miejsce ( mój synuś), ale i wdrapuje się na wszystkie stołki, stoły, szafki. Jeśli masz ochotę na kilka godzin z Nim, podrzucę pocztą wraz z niespodzianką, którą dla Ciebie szykuję (właściwie dla Ciebie skończyłam. Czas na Milę i Lucy;))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrzucaj, Wojtuś mnie nieźle "wytresował" ;)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.