wtorek, 19 lutego 2013

Potem...

Dziś mało tekstu, zdjęć więcej ;)
Na początek, Daniela w 1947:




I w 1950, z braćmi:




Po wojnie Daniela wyjechała do Wrocławia, mieszkała w internacie, uczyła się i pracowała.
I miała narzeczonego, o którym mówiła, że miał piękne włosy, ale był chytry wiec za niego nie wyszła.
A on jej przywoził kartofle z domu workami ;)
A potem ożenił się z jej przyjaciółką...
A Ona wyszła za mąż za mojego Dziadka, który chytry nie był...
I miała suknię z koronki i sześciometrowy welon, bo jak powiedziała jej Mama, to że nie ma matki nie znaczy, że może wyglądać jak sierota!






A tu już jakiś czas później, znów z braćmi:



I cała rodzina, mała dziewczynka z grzywką i mało zachwyconą miną to moja mamusia ;)



A tutaj dla tych wszystkich, którzy lubią wiedzieć na kogo patrzą:
Od lewej stoją: Zygmunt, Waldek (bracia mojej Babci), Daniela i Marian (moi dziadkowie) i Janka (siostra mojej Babci),
Poniżej, znów od lewej: Hela (siostra mojej Babci), Marianna i Franciszek (moi pradziadkowie), Waldek (syn Waldka), Madzia (moja Mamusia), Zośka (siostra mojej babci), Maciek (brat mojej Mamusi) i Jola (żona Waldka) z Mariolą ;)

5 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, piękna Babcia! Przodkowie są częścią nas...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba ocalić od zapomnienia... Koniecznie! :-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że Daniela w dniu ślubu wyglądała zjawiskowo!
    Bardzo fajna jej się trafiła ta druga mama :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A strony męża nie publikujesz na zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.