piątek, 4 stycznia 2013

Wrrr...

Ani się obejrzałam a tu Święta minęły, a ze starego roku zrobił się nowy.
A ja jak zwykle po tyle, nawet postanowień noworocznych nie mam...
Nie lubię zimy, szczególnie takiej niezdecydowanej!
Za zdecydowaną też nie przepadam, ale wtedy się czepiam czegoś innego ;)
I jak mam postanawiać noworocznie, kiedy najchętniej postanowiłabym spać do wiosny?
I ludzie mnie denerwują, szczególnie tacy, którzy uważają, że ich poglądy to jedynie słuszne poglądy.
I na siłę starają się ogół do tych jedynie słusznych przekonać!
I nie wystarcza im, kiedy powiesz: "nie dziękuję".
Bo dlaczego nie dajesz się przekonać?
Przecież to ONI maja rację, ale może nie zrozumiałaś, to ci wytłumaczą jeszcze raz!
I nie przemawia do nich to, że ja mogę mieć swoje zdanie i się z nim zgadzać ;)


A tak w ogóle to wszystkiego dobrego w Nowym Roku ;)

A na poprawę humoru poproszę o taką:



1 komentarz:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.