czwartek, 24 stycznia 2013

Daniela i początek wojny.

Na początek zdjęcie, jeszcze z przed wojny.
Chłopiec z prawej strony trzyma tabliczkę, na której napisano: 1938/39.
Daniela (moja babcia) to dziewczynka w białej sukience, z kokardą, obok nauczycielki.





O tym, ze zaczęła się wojna dowiedziała się w szkole, ktoś kazał dzieciom iść do domu, bo Niemcy zabrali nauczyciela.

Ponieważ nie udało się im wyjechać, a sklep sprzedali, Franciszek poszedł do pracy na kolei.
A w listopadzie umarła Marianna, na zakażenie i w ten sposób Franciszek został sam z dwójką dzieci - siedmioletnią Danielą i półrocznym Zygmuntem.
Do pracy chodzić musiał więc dziećmi zajmowały się sąsiadki, tak długo póki za fatygę dostawały towary z byłego sklepu... jak zapasy się wyczerpały opiekunką młodszego brata została Daniela.

A jak wiadomo opieka nad malutkim dzieckiem nie jest tym co nieletnie dziewczynki lubią najbardziej, więc zdarzało jej się zamykać dziecko w domu, a samej chodzić na dwór... przed powrotem ojca z pracy wracała do domu ;)
Kiedyś do dziurki od klucza wszedł jej chrabąszcz i nie mogła otworzyć drzwi - jak opowiadała - strasznie się bała, że zostanie nakryta na niecnym procederze, ale zdążyła pozbyć się chrabąszcza i otworzyć drzwi przed powrotem ojca.
Generalnie, jak sama przyznawała, nie była najlepszą opiekunką ;)

Na szczęście Franciszek ożenił się po raz drugi i nie musiała już matkować młodszemu bratu.
Druga żona mojego pradziadka miała na imię... Marianna.


9 komentarzy:

  1. Oj tam zaraz nie była najlepszą! Innej nie miał, więc byla najlepszą opiekunka jaką miał :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo w sumie Franciszek to przystojniacha, jak widać ze słabością do Mariann.
    Z Danieli widzę niezła spryciula była :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się nie ma co się lubi...Może i nie była najlepszą z opiekunek ale przeżył!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku z niecierpliwoscia czekam na nastepna czesc historii rodowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zakażenie? A co to za jednostka chorobowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakażenie to inaczej infekcja, wikipedia szczegółowo objaśnia. Dziś może problem niewielki, w czasie wojny spory.

      Usuń
    2. Teraz to się SEPSA nazywa i tyż groźne jest...

      Usuń
    3. Ja tylko prosta funkcjuszka jestem, więc dzięki za wyjaśnienie :)

      Usuń
  6. świetna opowieść.. też czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój wypadków:) zdjęcia - genialne!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.