piątek, 2 listopada 2012

Z archiwum part 2

12 marca 2009

Ich wzajemne kontakty na samym początku były... nie w zasadzie nie było ich wcale.
Podchodzili do siebie obojętnie.
Potem Młody Odkrywca zaczął się interesować Dzikim Zwierzęciem...
Najpierw z racji swej niedużej mobilności na odległość.
Potem mobilność się zwiększyła ale Dzikie Zwierze nadal było szybkie i nie miało ochoty na bycie "odkrywanym".
Z biegiem czasu Odkrywca wydał się Zwierzęciu ciekawszy - potrafił otworzyć szufladę i nie zabraniał wyrzucać jej zawartości na podłogę.
Zaowocowało to znacznie bliższymi kontaktami i stanowczo więcej rzeczy opuściło swoje miejsce...
Obecnie wzajemne kontakty Młodego Odkrywcy i Dzikiego Zwierzęcia osiągnęły kolejny stopień.
I o ile kontrolne sprawdzanie czy oczko i nos są na miejscu nie robi większego wrażenia na poddawanemu kontroli Zwierzęciu, to już ciągnięcie za ogon powoduje serię klapsów łapką a nawet ostrzegawcze gryźnięcia. 

A ja sobie czekam ze ściereczka, bo albo On Jej ten ogon urwie albo Ona Go naprawdę ugryzie - to ja krew pościeram. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.