środa, 10 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień trzeci: Na stole.


Dzisiaj nie będzie jedzenia ;)

Stoły w naszym domu są, nawet kilka... ale dziś na zdjęciu wystąpi ława z saloonu.
A dlaczego?
Bo jest największa i tylko ona jest w stanie pomieścić DZIEŁO.
Powstaje ono już od kilku dni i potrzeba do niego kilometrów taśmy klejącej, klej się nie sprawdza.




Tak więc dostarczam taśmy, dziecko tworzy, a ja mam święty spokój ;)


6 komentarzy:

  1. O tak format stołów jest ważny ,szczególnie jak powstają ważne dzieła, bo inaczej jest przeprowadzka na podłogę. U nas jest to częste :)

    A dzieło zapowiada się faktycznie długie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulala! Ale jesteś tajemnicza! Ciekawa jestem tego dzieła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Dziele wiem tylko tyle, że po skończeniu Twórca (znany też jako Niko, lat 4 i pół) ma w planach powiesić je w swoim pokoju na ścianie ;)

      Usuń
  3. To mi wygląda na poemat w rodzaju "Pana Tadeusza" tylko w obrazach. I bohater ciut inny...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe co to za dzieło. Klej Magic próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Klej się do łapek przykleja za miast do kartek ;)
    A'propo tworzenia... moje dziecko dziennie niemal mówi "mama pomalujemy farbami?" :) i dziecka nie ma...na jakiś czas

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.