wtorek, 11 września 2012

Dialogi wakacyjne.

Dialog pierwszy.
Rzecz dzieje się w Muzeum Rybołówstwa  na Helu.

Babcia, kupuje bilety: Jedna młodzież, sześć sztuk starszej młodzieży i dwa maluchy...
Pani od biletów: A jakie te maluchy?
Niko: Jeden notmalny, jeden rudy...

Pani się zachwyciła ;)


Dialog drugi.
Pod budka z goframi.

Ja: Wojtuś je suche ciasteczko?
Mila: Nie, Wojtuś jadł bitą śmietanę.
Ja: Wojtusiu, jadłeś bita śmietanę?
Wojtuś: Ne, ne.
Mila: Wojtuś, przecież jadłeś bitą śmietanę.
Wojtuś (zdecydowanie): Ne, ne!

I kto tu zmyśla?


Dialog trzeci.
Znam go jedynie z opowiadań.

Babcia: Niko, a ty wiesz co to znaczy, ze Wojtuś jest rudy?
Niko: Nie...
Babcia: To znaczy, że on ma taki kolor włosków.
Niko: A jak się nazywa mój kolor włosków?
Babcia: Ciemny blond.
Niko: Ładnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.