czwartek, 28 czerwca 2012

Śniadaniowo.

Moje młodsze dziecko budzi się o godzinie nieprzyzwoitej, starsze w zasadzie też, ale ono jest już samowystarczalne.
Młodsze za to, natychmiast po otwarciu oczu, potrzebuje śniadanka.
Podskakuje nade mną, swoją biedną matką, która o 6.30, jak przyzwoity człowiek śpi, z okrzykami tej treści :
- Mamusiu, mamusiu, śniadanko! Mamusiu, szybciutko, szybciutko! Śniadanko, śniadanko!
Nooo, nie jestem wtedy szybciutka ;)
Jak tatuś nie zbiera się właśnie do pracy odsyłam "pociechę" do tatusia, ale tak fajnie to jest tylko 2 razy w tygodniu.
Dziś tak nie było... więc pytam:
- co chcesz na śniadanko?
Niko: Jest chlebek?
Ja: Jest.
Niko: Jest masełko?
Ja: Jest.
Niko: To płatki!



2 komentarze:

  1. :D Świetne są te rozmówki. Właśnie widzę, że Ty też je zbierasz, więc nadrabiam ;] Super są!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.