czwartek, 28 czerwca 2012

Śniadaniowo.

Moje młodsze dziecko budzi się o godzinie nieprzyzwoitej, starsze w zasadzie też, ale ono jest już samowystarczalne.
Młodsze za to, natychmiast po otwarciu oczu, potrzebuje śniadanka.
Podskakuje nade mną, swoją biedną matką, która o 6.30, jak przyzwoity człowiek śpi, z okrzykami tej treści :
- Mamusiu, mamusiu, śniadanko! Mamusiu, szybciutko, szybciutko! Śniadanko, śniadanko!
Nooo, nie jestem wtedy szybciutka ;)
Jak tatuś nie zbiera się właśnie do pracy odsyłam "pociechę" do tatusia, ale tak fajnie to jest tylko 2 razy w tygodniu.
Dziś tak nie było... więc pytam:
- co chcesz na śniadanko?
Niko: Jest chlebek?
Ja: Jest.
Niko: Jest masełko?
Ja: Jest.
Niko: To płatki!



piątek, 8 czerwca 2012

I jeszcze jeden...

... i jeszcze raz ;)
Kolejny kolażyk.





Tło z metrowych biletów z Paryża, pomaziane białą farbą, popieczątkowane na niebiesko folią bąbelkową.

czwartek, 7 czerwca 2012

Kolażowo mi ;)

Kolejny kolaż.
Tym razem transfer - średnio udany ale mnie się podobał ;)
I takie fajne coś, co nie wiem jak się nazywa...



środa, 6 czerwca 2012

Pokolażujmy sobie...

Deszczowo u nas, a jak wiadomo w czasie deszczu...
... trzeba sobie jakoś czas zorganizować ;)
Tak więc sobie zorganizowałam.
I zajęłam się cięciem, malowaniem i klejeniem.
A oto efekty...
Efekt pierwszy:





Wbrew wyznaniu na kolażu, ja nie "wyskakuję z szufladki" - jestem zbyt drewniana, ale nad tym pracuję   ...

Kolejne efekty deszczowego popołudnia wkrótce ;)