piątek, 23 marca 2012

Magiczne jajeczko.

W związku z powtarzającymi się problemami ze sprzątaniem zabawek, postanowiłam jakoś temu zaradzić.
No bo ile można straszyć dziecko, że jak nie sprzątnie zabawek to się mu je zamiecie (nie wiem czy na fali popularnego "wychowywania bez przemocy" w ogóle można straszyć...).
I na mocy tego postanowienia w naszym domu pojawiło się magiczne jajeczko.
Od tego czasu wszelkie problemy ze sprzątaniem się skończyły...
Mój Synek sprząta ekspresowo.
Nie ma to jak rywalizacja czterolatka z minutnikiem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.