środa, 16 listopada 2011

Przedszkolnie.

Poszłam dziś po Nika do przedszkola.
Płakał... bo chciał zostać...
I jak ja mam to rozumieć?
Wiem!
To efekt miłości do pomarańczowej HALANGULI*


* dla niewtajemniczonych - halangula to po prostu hulajnoga

2 komentarze:

  1. Moje dziecko płakało pierwszego dnia. Bo pani dyrektor kazała przyjść... jutro.
    Rodzinne to mają.
    Halangula jest super!!!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.