środa, 24 sierpnia 2011

Powakacyjnie.

Byliśmy na wakacjach.
Nad morzem, a w zasadzie to to ocean był.
Fajnie było!
Pozwiedzaliśmy okoliczne zamki.
Posiedzieliśmy na plaży, również w czasie deszczu.
Ale najlepsze było to, że nam się pomyliło kiedy mamy wracać...
Machnęliśmy się o jedną noc... a co ciekawe nikt tego nie zauważył... ani panie z recepcji... ani pani sprzątająca nasz pokój...
Przyznaliśmy się, że jesteśmy już nielegalnie...
Nie gniewali się...


A myślałam, że zwiedzanie nieistniejącej katedry to max naszych możliwości.

Nasza Córka nie może się doczekać kolejnego wyjazdu...

1 komentarz:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.