środa, 29 czerwca 2011

Tragedia...

... po prostu!
Dziecko mi się psuje!
Miałam ci ja takiego malutkiego Syneczka.
A teraz co?
Urósł!
A nie dość, że jest już duży to zaczął mówić NORMALNIE!
A jakby tego było mało to mnie poprawia!
- "Mamusiu nie mówi się ne wem tylko nie wiem."
- "Nie mówi się sedulko tylko serduszko."
I nawet nie mogę powiedzieć, że jestem mucia bo mi pewnie powie, że się mówi smutna...

1 komentarz:

  1. On się już zaczął wcześniej psuć: dziadka poprawiał notorycznie...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.