piątek, 19 listopada 2010

Szok.

W szoku jestem...
Ale może zacznę od początku.
Jakiś czas temu szukając czegoś w internecie natknęłam się na zdjęcie takiego jednego, w którym się w zamierzchłej przeszłości... no wiadomo co, ale dyplomatycznie napiszmy, że mi się podobał.
Niechcący się natknęłam.
Naprawdę!
Szukałam kogoś całkiem innego.
I przeżyłam szok!
Bo gdyby zdjęciu nie towarzyszył podpis to bym go nie poznała.
Potem po dokładnym przypatrzeniu się rzeczonemu osobnikowi odnalazłam znajome rysy.
I ja się nie zgadzam!
Gdzie tu wzgląd na moje uczucia młodzieńcze?
Jak one się teraz czują? Te uczucia?
Wszak to zamach na moje wspomnienia jest!

Oczywiście wcale nie twierdzę, że ja wyglądam jak te naście lat temu, ale to On się mnie podobał, a czy ja jemu to nie wiem.
W związku z tym ja się po prostu nie zgadzam!

P.S. Żeby być całkiem uczciwym : On nie wygląda tak tragicznie, tylko ja nie lubię facetów z trzydniowym zarostem, którzy dawno byli u fryzjera, szczególnie kiedy nie są pierwszej świeżości ;)

5 komentarzy:

  1. Podobałaś, podobałaś! Co myślisz, że mnie latał oglądać kilka razy dziennie.
    Ale masz rację: też się poczułam rozczarowana. Za 10 lat i 10 kg miał być super...A jest nieprzeciętnie przeciętny!

    OdpowiedzUsuń
  2. On cie nie latał oglądać, Ty mu jeść dawałaś!
    Żarłoczny był! I teraz ma efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra, dawałam. Ale potem przestałam a on dalej latał!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale czemu do Ciebie a nie do mnie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieśmiały był? Zawsze istniała szansa, że gdzie ja tam i ty.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.