wtorek, 16 listopada 2010

Pa, pa...

... paryski album.
W Paryżu byłam, z mężem, bez dzieci.
Dzieci niecnie podrzuciwszy Babci i Dziadkowi ;)
Było oczywiście super!
Było dużo zdjęć, a jak jest dużo zdjęć to trzeba zrobić album.
No to zrobiłam.
W albumie też jest dużo zdjęć, bo się nie mogłam zdecydować.
A tu tylko kilka, żeby nie popadać w przesadę.


Okładka (literki z serii "sam robiłem") :





A tu już środek.

Ogrody Tuileries :




Sainte - Chapelle :




Okolice Bazyliki Sacre Coeur :




La Grande Arche de La Defense :




Moulin Rouge :







I wiele innych...
A to już na wiarę ;)

1 komentarz:

  1. Śliczny album, dobrze, że dużo zdjęć będzie co wspominać :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.