sobota, 20 listopada 2010

Wyznanie.

"On kochany mi, ja lubiem Onego" - poranne wyznanie mojego Synka o jego Tatusiu.

piątek, 19 listopada 2010

Szok.

W szoku jestem...
Ale może zacznę od początku.
Jakiś czas temu szukając czegoś w internecie natknęłam się na zdjęcie takiego jednego, w którym się w zamierzchłej przeszłości... no wiadomo co, ale dyplomatycznie napiszmy, że mi się podobał.
Niechcący się natknęłam.
Naprawdę!
Szukałam kogoś całkiem innego.
I przeżyłam szok!
Bo gdyby zdjęciu nie towarzyszył podpis to bym go nie poznała.
Potem po dokładnym przypatrzeniu się rzeczonemu osobnikowi odnalazłam znajome rysy.
I ja się nie zgadzam!
Gdzie tu wzgląd na moje uczucia młodzieńcze?
Jak one się teraz czują? Te uczucia?
Wszak to zamach na moje wspomnienia jest!

Oczywiście wcale nie twierdzę, że ja wyglądam jak te naście lat temu, ale to On się mnie podobał, a czy ja jemu to nie wiem.
W związku z tym ja się po prostu nie zgadzam!

P.S. Żeby być całkiem uczciwym : On nie wygląda tak tragicznie, tylko ja nie lubię facetów z trzydniowym zarostem, którzy dawno byli u fryzjera, szczególnie kiedy nie są pierwszej świeżości ;)

środa, 17 listopada 2010

Małe...

... coś.
Może być mini albumikiem.
Albo notatnikiem.
Albo albumiko - notatnikiem.
Według uznania i zapotrzebowania.
Beżowo - czerwony i biało - granatowy spięte szeklami zabarwionymi tuszami alkoholowymi.








wtorek, 16 listopada 2010

Pa, pa...

... paryski album.
W Paryżu byłam, z mężem, bez dzieci.
Dzieci niecnie podrzuciwszy Babci i Dziadkowi ;)
Było oczywiście super!
Było dużo zdjęć, a jak jest dużo zdjęć to trzeba zrobić album.
No to zrobiłam.
W albumie też jest dużo zdjęć, bo się nie mogłam zdecydować.
A tu tylko kilka, żeby nie popadać w przesadę.


Okładka (literki z serii "sam robiłem") :





A tu już środek.

Ogrody Tuileries :




Sainte - Chapelle :




Okolice Bazyliki Sacre Coeur :




La Grande Arche de La Defense :




Moulin Rouge :







I wiele innych...
A to już na wiarę ;)

sobota, 13 listopada 2010

Dziołina.

Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego moja młodsza (bynajmniej nie mniejsza) kotka upodobała sobie przynosić do domu z ogródka dżdżownice?
I dlaczego ona przynosi je do pokoju i tam porzuca?
Nawet nie napoczęte...
Czy to jest jakaś forma prezentu?
I dla kogo?
Bo nie wiem kto powinien jej być wdzięczny...
Ja w każdym razie wcale jej wdzięczna nie jestem!
A mój Syn wtedy woła : "Mamusiu dziołina, bojem dziołiny!"
Więc chyba też nie cieszą go te prezenty...

czwartek, 11 listopada 2010

...

Niko : Wypiłem soczek.
Ja : Zimny?
Niko : No!
Ja : I teraz będziesz kaszlał.
Niko : Nieee.
I w tym momencie zakaszlał.
Ja : No widzisz, kaszlesz.
Niko : Nie, ja beknąłem!


Dla wyjaśnienia : bekanie jest na samej górze umiejętności, które chciałby posiadać mój Syn.

środa, 10 listopada 2010

Kapcie.

Ja : Niko gdzie masz kapcie?
Niko : Ty nie kupiłaś mi...

I co się czepiam?

niedziela, 7 listopada 2010

O mówieniu, part 4.

Zastanawiam się czemu mój Syn mówi słowa odwrotnie?
To bardzo ciekawa maniera i zadanie intelektualne dla słuchaczy.
Ale normalnie też mówi, żeby nie było wątpliwości...

A dziś będzie o kolorach :
- ziuty - żółty
- paciony - pomarańczowy
- ciony - czerwony
- ziolony - zielony
- biesieki - niebieski
- fotoly - fioletowy
- ciany - czarny
- bały - biały

I o jedzeniu :
- pasiuta - parówka
- gulek - ogórek
- modolek - pomidorek
reszta w miarę normalnie brzmi...

czwartek, 4 listopada 2010

Pudełeczko.

Jest!
Przyleciało do mnie pudełeczko z wymiany "zapałczanej"!

Jest prześliczne!!!

Zresztą proszę zobaczyć :



I z boku :



I w środku (baloniki na klamereczkach urocze) :



Teraz muszę strzec swojego pudełka zapałczanego, bo są w moim domu na nie amatorzy!
I ile razy zobaczą pudełeczko mówią "mamusiu, ja to, ja to"...

wtorek, 2 listopada 2010

Jesiennie.

Buty (moje) w jesiennym parku, czyli odpowiedź na Piaskownicową Fotogrę :