czwartek, 30 września 2010

O mówieniu, part 3.

Z mówieniem jest już całkiem super.
Młody mówi już wszystko i prawie wszystko da się zrozumieć.
Ma za to przepięknie przestawny szyk zdań.

Ale nie o tym ma być.
Ma być o tym, że...
Jest :
- tatuś,
- Lela,
- ciocia Mila,
- Badzia (to taka kompilacja babci i Madzi- bo babci Madzia jest),
- dziadziuś.
No to ja sobie pomyślałam, że było by miło gdyby było też "mamusia".

Na moje pierwsze nieśmiałe propozycje - powiedz "mamusia", odpowiedź była - "nie, mamo".
Ale ponieważ byłam zdeterminowana, postanowiłam być cierpliwa i tak długo marudzić, aż znudzony potomek mi ulegnie.

I uwaga!
Udało się!
Teraz Młody mówi do mnie przepięknie : MASIUSIU!
Ślicznie, prawda!

P.S. Pierwotnie było "mamsiusiu".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.