poniedziałek, 27 września 2010

O filmów oglądaniu.

Czasem lubię sobie pooglądać jakiś film.
Nie jestem w tej materii żadnym ekspertem jako, że zasadniczo wolę słowo pisane.
Ale lubię wiedzieć o czym oglądam, (bo ja tak jakoś generalnie lubię wiedzieć, no taką wadę mam). W związku z czym w razie jakiś niejasności w filmach się dowiaduję, najczęściej w internecie - wszak to kopalnia wiedzy jest.
I lubię - wbrew panującej manierze - polskie filmy.
To tak tytułem wstępu.
A teraz kontynuując...
Oglądaliśmy sobie wczoraj film - ja, mój Mąż i moja Siostra...
Polski...
I w trakcie wynikły pewne wątpliwości, tośmy je rozwiali za pomocą netu...
Potem film się skończył i z racji tego, że mamy jedną łazienkę utworzyła się kolejka do niej...
I coby się w tej kolejce nie nudzić postanowiłam sobie poczytać o filmie, który właśnie obejrzeliśmy na jednej takiej popularnej stronie z filmami...
I zaczęłam czytać komentarze internautów...
Ale się dowiedziałam...
Dobrze, że sobie poczytałam, bo bym w nieświadomości żyła i wcale bym nie wiedziała co oglądałam...
A tak to wiem...
Bo mi wytłumaczyli...

I cóż mogę dodać na koniec?
Lubię czytać komentarze internautów na temat filmów.
Oni mają takie zaskakujące i odkrywcze wnioski, no ja bym na takie w życiu nie wpadła...

1 komentarz:

  1. Ja też lubię. Mogłaś napisać jaki film oglądaliście to też bym sobie poczytała, wiesz!!!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.