wtorek, 13 lipca 2010

Album ślubny.

Album ze ślubu mojej Siostry.
A ślub był w kwietniu, siedemnastego.
Wreszcie doczekał się publikacji.

Przód:




Mój Mąż czeka sobie na ten ślub z aparatem w dłoni:



Mój Mąż z bukietem Panny Młodej i ostatnie poprawki:



A tu pomyłka, oni wbrew temu co zawiera album ślub brali w kwietniu tego roku,
błąd zauważyła moja Córka, reszta rodziny ślepa...



USC:


Zdjęcia imprezowe, w różnych konfiguracjach:









Ciekawe co też można dostać w prezencie ślubnym?



A tu się chwalę, że mam taką pieczątkę, o!



I na koniec motylek:



P.S. Osoby widoczne na zdjęciach wyraziły zgodę na publikację swojego wizerunku, zapytałam ;)

Plażowo.

Mój Syn na plaży w Dębkach.
Przypomnienie zeszłorocznych wakacji, przed tymi w tym roku.






Fajną ma minę, widać, że się człowiek relaksuje ;)




poniedziałek, 12 lipca 2010

Rela.


Zaległości ciąg dalszy.
Na ptaszkowym papierze album o mojej Córce...
Przekrojowy...
Od lat wczesno - wczesnych do poważnego wieku nastolatki.
A oto rzeczony:














Autobusowe LO.

Na początku było genialne zdjęcie...
Na zdjęciu tym moja Siostra czekała na autobus.
Ślicznie czekała.
O tak:




No to się nie mogłam powstrzymać...
I powstało takie oto LO:





sobota, 10 lipca 2010

Uwaga, uwaga.

Nazbierało mi się strasznie dużo zaległości...
I należałoby je ponadrabiać.
Tym bardziej, że nawet słońce świeci jak głupie i nie można powiedzieć, że nie było jak zdjęć zrobić.
Tak więc zdjęcia porobiłam i nadrabiać czas zacząć...
No to start!

Wiadomości.

Przeprowadziliśmy się!
Rozpakowaliśmy i rozlokowaliśmy wszystko w miejscach przeznaczenia.
Ułożyliśmy książki na półkach.
Wszystkie herbaty mojego Męża zamieszkały na nowych półeczkach z IKEI.
Na ogródku postawiliśmy sobie basen coby nam dzieci nie uschły przy tej angielskiej pogodzie.
Nasze koty spenetrowały okolicę i powróciły, niektóre po trzech dniach, w całości.
I sobie mieszkamy...

Fajnie się nam mieszka ;)