środa, 26 maja 2010

Komórki do wynajęcia.

Z racji nadmiernego nagromadzenia dóbr wszelakich (głównie książek) oraz zbyt dużej ilości jednostek ludzkich na metr kwadratowy zajmowanego lokalu, postanowiliśmy...
Postanowiliśmy... zmienić lokal bo pozbycie się dobytku tudzież osobników żywych w grę raczej nie wchodziło.
Na początku zabawy ustaliliśmy czego nam potrzeba i na co nas stać, żeby nie było jakiś niedomówień.
A potem się zaczęło.
A mianowicie okazało się, że mimo jasno sprecyzowanych potrzeb i posiadania określonych funduszy wcale nie jest to takie proste.

Milczeniem pominę agentów od nieruchomości, co se będę humor w Dzień Matki i imieniny psuć...

O zwiedzaniu będzie.

Zwiedzamy więc sobie różne mieszkania...
Było przepiękne mieszkanie z ślicznym ogródkiem w obskurnym bloku.
Było takie, w którym do salonu wchodziło się wprost z ulicy, ale za to miało genialną kuchnię i pralnię.
Było i mieszkanie, które już mieliśmy wynająć ale się okazało, że właściciel się rozmyślił.
I takie, w którym staraliśmy się niczego nie dotknąć, żeby się nie ubrudzić.

A co ciekawe im mieszkanie bardziej nie nadawało się do mieszkania tym było droższe...

Mamy jeszcze jedno, cena jest odpowiednia, metraż też, z wierzchu jest ładne tylko nie widzieliśmy go niestety w środku, bo panowie od remontu klucza nie oddali.

Mam nadzieję, że oddadzą bo coś tak myślę, że nasze zasoby ludzkie i materialne świetnie by się tam pomieściły.

Wraz z zaproszonymi gośćmi ;)

3 komentarze:

  1. zycze szybkiego i owocnego znalezienia mieszkania:))

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne w obskurnym bloku- bo mnie chciał obsługiwać skąpy niekompetentny szczur azjatycki (rasizm)zacierający chciwie łapki i łżący w żywe oczy
    prosto z ulicy w salon z genialną pralnią- bo by się nam państwo młodzi nie zmieścili
    właściciel co się rozmyślił- wiewiórka nam na auto nasrała
    a na to śmierdząco-brudne synek nie przestawał mówić: de! de! de! (brak akceptacji)
    a te bez klucza to se sami pojechaliśmy zobaczyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Za życzenia dziękuję i mam ogromną nadzieję, że się spełnią ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.