wtorek, 27 kwietnia 2010

Powroty.

Po długiej nieobecności (bo trzeba było Siostrę za mąż wydać) wracam!

Na powitanie malutki albumik na podkładkach pod piwo, w kolorach raczej jesiennych.

Okładka:



Wnętrze:









Tył:






I kolejna para, tym razem na placu zabaw.

Mój Synek:



Moja Córcia:



O kapuście?

W dniu wczorajszym wysłałam moją Siostrę po zakupy.
Zabrała ci ona listę zakupów i swojego męża co go ma od 17 kwietnia... i poszli.
Lista nie była długa, a zawierała między innymi kapustę...
Bo muszę tu nadmienić, że Siostra moja jest fanką kapusty, przez co ja muszę ją jej gotować - często!
Wrócili, wypakowali zakupy, pochowali.
Nadszedł czas gotowania obiadu... patrzę a moja kochana Siostra i mój Szwagier kupili SAŁATĘ!

Ja się pytam jak dwoje dorosłych ludzi może nie odróżnić kapusty od sałaty???
Chyba im się to małżeństwo na oczy rzuciło... ;)

sobota, 24 kwietnia 2010

Po powrocie.

Wróciłam!
Do siebie, bo w domu jestem już od paru dni...
Siostrę za ten mąż wydałam.
Więcej sióstr nie posiadam a to oznacza, że następne stresy czekają mnie przy Córce...
Ona tymczasem deklaruje, że za mąż nie wychodzi... niestety obawiam się, że jej to może przejść...
Ale nic to, jak mawiał pan Wołodyjowski, w najgorszym wypadku mam jeszcze 8 lat (niecałe).

czwartek, 8 kwietnia 2010

Z paniką.

Aaaaa...
Za 9 dni moja Siostra wychodzi za mąż...
Za 3 dni jedziemy do Polski...
A ja się jeszcze nie spakowałam!!!

Muzealnie, part 2.

Byliśmy w Muzeum Straży Pożarnej.
Fajnie było...
Mój Syn nauczył się numeru na Straż - "najn, najn,najn"
W razie jakby się paliło to jesteśmy zabezpieczeni ;)