piątek, 29 stycznia 2010

Historyjka.

Mamusia zmywała naczynia i Mikołajek przyszedł jej pomagać, bo Mikołajek zawsze pomaga mamusi zmywać naczynia.
I mamusia dała Mikołajkowi trzy miseczki z wodą i małego, gumowego kotka.
Mikołajek się ładnie bawił - kąpał kotka w miseczkach.
Woda sie trochę wylewała ale mamusia zaraz ją wycierała ściereczką.
Ale niestety trochę wody wylało się na krzesełko i Mikołajek sie poślizgnął i spadł z krzesełka na podłogę...
Na szczęście nic mu się nie stało, mamusia zaraz go podniosła i założyła suchą bluzeczkę, bo się pomoczył przy zabawie.
I Mikołajek poszedł się bawić z kotkiem.

Własne dramatyczne przeżycia pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji są lepsze niż najlepsze bajki.
Muszę tę historyjkę opowiadać wciąż i wciąż.
Każdy z domowników słyszał ją już ze trzy razy, a w moim Synu cały czas budzi ogromne emocje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.