poniedziałek, 5 października 2009

Jesień.

Uroczyście ogłaszam, że u nas jesień!
Słonko nie świeci ale za to pada deszcz, żeby nam nudno nie było...
Ale ja tam lubię jesień i jak pada deszcz też lubię.
A żeby miło rozpocząc sezon jesienny kupiłam sobie płaszczyk czerwony!
Bo tak naprawdę to wcale nie jest o jesieni - wszak o tym wszyscy wiedzą, że przyszła...
Ani o deszczu, bo o tym wszyscy wiedzą jeszcze bardziej...
A o czerwonym płaszczyku, że mam, bo o tym wiem tylko ja...
i konto bankowe, które schudło o pewną kwotę...
i mój Mąż, który sponsorem rzeczonego płaszcza był...

piątek, 2 października 2009

O różnicach.

Wiadomo, że ludzie się różnią i nie ma dwóch takich samych osób.
Mój Mąż zawsze mówi, że my (ja i On) różnimy się całkowicie, począwszy od tego, że On jest chłopcem a ja - dziewczynką.
A wcale ta świadomość nie przygotowała mnie na fakt, że mój Syn jest kompletnie inny niż moja Córka była w jego wieku.
Ja się pytam : dlaczego?
Dlaczego mój Syn włazi na wszelki możliwe podwyższenia, żeby potem z nich zleciec?
Kiedy jego siostra w tym wieku nie właziła nawet na taboret?
Dlaczego ma radar na słodycze, szczególnie na czekoladę kiedy Ona wolała ogórki?
I dlaczego jest mu wszystko jedno z kim zostaje kiedy Ona nie chciała zostać nawet u Babci?
A to dopiero wierzchołek góry lodowej...

Ja zgłaszam sprzeciw - stanowczy!
Ja jestem nieprzygotowana na takie różnice!

Ale jest też plus tych różnic - On sie lubi przytulać, Ona tego nienawidziła!

Wspomnieniowo.

"Gałgankowy skarb"
Zbigniew Lengren

Aa... aa... a ! Bee... ee... e!
Ja moją szmacia...ną laleczkę chcę !

Płacze Kasia mała,
Łzy jej ciurkiem płyną,
Bo z samego rana
Murzynek jej zginął.
Murzynek malutki,
Szmaciany chłopaczek,
Leży gdzieś samiutki
I też pewno płacze.

- Nie płacz, Kasiu, nie płacz, znajdziemy Murzynka.
Szuka twojej zguby calutka rodzinka :
Mama w łóżeczku,
Ciocia w garnuszkach, Dziadek w pieluszkach,
Babcia w wózeczku,
Brat w szkolnej tece,
Tato za szafą,
Wujek za piecem,
Pies pod kanapą.

Aa... aa... a! Bee...ee...e!
Ja mego małe.go Murzynka chcę!

- Nie płacz, Kasiu, nie płacz, otrzyj buzię z łez.
Popatrz: szuka dziadek, tato, wujek, pies,
Babcia, mama, ciocia, stróż Walenty, brat,
Szukają twej zguby od piwnic po dach :
Dziadek w spiżarni,
Babcia w kuchence,
Tato w graciarni,
Mama w łazience,
Wujek w piwnicy,
Ciocia na strychu,
Brat na ulicy,
Pies na śmietniku,
W sieni i w bramie Walenty stróż, lecz bez wyniku...
Nie ma i już.

Buu...uu...u! Bee.ee.e!
Ja Muu...u...rzynka mego chcę !

- Nie płacz, Kasiu, nie płacz i uśmiechnijże się.
Za twego Murzynka każdy coś ci niesie:
Babcia placuszek,
Dziadek babeczkę,
Tato kwiatuszek i koneweczkę,
Mama dwie lale,
Wujek wazonik,
Ciocia korale,
Sąsiad balonik,
Listonosz paczkę,
Fotograf fotkę,
Ogrodnik taczkę,
Kominiarz szczotkę,
Gosposia prosię,
Brat misia z pluszu,
A pies nic, bo się gdzieś zawieruszył.

Aa... aa...a! Bee...ee...e!
Ja moją szmacia...ną laleczkę chcę!

- Nie płacz, Kasiu, nie płacz i uśmiechnijże się.
Popatrz, piesek wrócił i też coś ci niesie.

Piesku ukochany - śliczny upominek.
Przecież to szmaciany, mały mój Murzynek. Kasia już nie płacze,
Pies macha ogonem,
Wszyscy są weseli,
Bo szczęśliwy ... KONIEC.

Wierszyk z zamierzchłej przeszłości.
Prawda jaki uroczy...