piątek, 7 sierpnia 2009

Casting na żonę.

Poważnie się zastanawiam nad ogłoszeniem castingu na żonę idealną.
A to dlatego, że mój Mąż w zasadzie ma same zalety.
Jest ci On przystojny, miły, sympatyczny, uczynny, czarujący, inteligentny oraz posiada szereg innych zalet.
Jak się tak nad tym zastanawiam to w zasadzie ma tylko dwie wady ; po pierwsze - ściąga w nocy prześcieradło, a po drugie... zapomniałam.
Właśnie w związku z tym tak sobie pomyślałam, że może przydałaby się żona idealna.
Tylko nie bardzo wiem czym się taka żona winna charakteryzować...
Wiem za to, że na pewno nie powinna po całodniowym czytaniu książki dzwonić do męża żeby wracając z pracy wstąpił do "chińczyka" i jej też coś kupił...
Raczej nie powinna też na pytanie: "czy wyprałaś moje koszule?", odpowiadać: "zapomniałam"...

Ale z drugiej strony może nie będę ogłaszać żadnego castingu... wszak wiadomo, że idealnych kobiet nie ma a ja bardzo lubię jedzonko od "chińczyka".

1 komentarz:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.