wtorek, 14 lipca 2009

Wydarzenie.

Stała się rzecz straszna i potworna!
Ale zacznijmy od początku...
Dawno, dawno temu (tak około 22 lata temu) urodziła mi się Siostra.
Miłe to było i sympatyczne stworzenie i niestety ładne, nikt jednak nie przeczuł, że będą kłopoty.
No nic na to nie wskazywało...
Chodziła do szkół poszczególnych szczebli, potem zdała maturę i poszła na studia.
Dalej jest miłym i sympatycznym stworzeniem i ładnym... no i się wydało, że jest...
I w związku z tym, że się wydało przybył Taki Jeden i teraz będzie ślub - za rok!
Ja sobie wypraszam, ja jestem w ogóle nie przygotowana, to stanowczo za szybko... i nikt mnie nie słucha...

1 komentarz:

  1. Pociesz się - ja również jestem kompletnie nieprzygotowana !!!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.