poniedziałek, 11 maja 2009

Koralina

"- Zostań tu z nami - dodał głos, dobiegający z ust postaci po drugiej stronie pokoju. - My będziemy cię słuchać, bawić się z tobą, śmiać. Twoja druga matka stworzy nowe światy, które będziesz mogła badać, i każdej nocy, gdy skończysz, zniszczy je, robiąc miejsce kolejnym. Każdy dzień będzie lepszy, jaśniejszy niż poprzedni. Pamiętasz swoje zabawki? A teraz wyobraź sobie taki swiat, stworzony wyłącznie dla ciebie.
- Czy będą w nim szare mokre dni, kiedy sama nie wiem, co ze sobą począć, nie mam nic do czytania i do ogladania, nie mogę nigdzie pójść i czas wlecze się okropnie? - spytała Koralina.
Ukryty w cieniu człowiek odparł.
- Nigdy.
- A paskudne obiady, zrobione według przepisów, z czosnkiem, estragonem i fasolka szparagową?
- Każdy posiłek będzie istną ucztą - wyszeptał głos dobiegający spod kapeusza starca. - Będziesz mogła napawać się wszystkim, co lubisz najbardziej.
- A czy dostane jaskrawozielone rękawiczki i żółte kalosze w kształcie żab?
- Żab, kaczek, nosorożców, ośmiornic, czego tylko zapragniesz. Każdego ranka będzie czekał na ciebie będzie nowy świat. Jeśli tu zostaniesz, damy ci wszystko, czego tylko zechcesz.
Koralina westchnęła.
- Ty naprawdę nie rozumiesz, prawda? - rzekła. - Ja wcale nie chcę wszystkiego, czego pragnę. Nikt tego nie chce. Nie tak naprawdę. Co to za zabawa dostawać wszystko, o czym się marzy, tak po prostu? Wtedy to nic nie znaczy. Zupełnie nic.
- Nie rozumiem - odparł szepczący głos.
- Oczywiście, że nie rozumiesz - powiedziała..."

Neil Gaiman.

2 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.